Szlachetna Paczka to inicjatywa podejmowana przez wolontariuszy z całej Polski. Dla jednej z drużyn naszego hufca stała się ona niepisaną, coroczną tradycją.

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia 17 Drużynie Wędrowniczej “Bi-Pi” od dłuższego czasu kojarzą się z największą świąteczną akcją charytatywną – Szlachetną Paczką. 

Co roku na fanpage’u 17 DW pojawia się informacja o zbiórce pieniędzy, jedzenia, ubrań lub innych artykułów codziennego użytku, które trafią do jednej z potrzebujących rodzin. Na całe szczęście pandemia nie pokrzyżowała im planów, a dzięki wysiłkowi włożonemu w zorganizowanie akcji, całość zakończyła się kolejnym sukcesem, zwieńczonym najpiękniejszym prezentem dla wolontariusza jaki można dostać – łzami szczęścia rodziny, której się pomogło.

Poniżej przedstawiamy relację członków 17 DW “Bi-Pi” ze spotkania z rodziną. 

Relacja ze spotkania z Rodziną przy wręczeniu paczki

Rodzina początkowo zareagowała niedowierzaniem. Oczekiwali jednej, może kilku paczek, a nie całego pokoju nimi wypełnionego.

Młodszy syn od razu rzucił się na otwieranie paczek, zaś starszy wydawał się trochę zawstydzony obcymi w domu i otwierał paczki bez ukazywania emocji. Zmieniło się to podczas odpakowywania laptopa. Na jego twarzy pojawił się uśmiech, było widać jak promienieje szczęściem.

Podobnie było z bluzą z kapturem. Mama zaś miała łzy w oczach od samego początku. Wielką radość wywołał u niej opiekacz. Na jego widok rzuciła głosem pełnym radości do starszego syna “Zobacz co dostaliśmy! Ale będziesz mógł sobie teraz robić jedzenie”.

Podobna była reakcja na kołdry, jednak najbardziej spodobały się jej kosmetyki. Od wielu lat była samotna i robiła wszystko z myślą o dzieciach. Teraz w końcu ktoś pomyślał o niej. Poczuła się doceniona, kolejne łzy pojawiły się w jej oczach. Młodszy syn najbardziej ucieszył się na widok hulajnogi. Zaniemówił gdy została wyciągnięta z kartonu. Jego świąteczne marzenie zostało spełnione.

Po rozpakowaniu wszystkiego mama dziękowała za wszystko tak długo, aż wolontariusze nie wyszli z domu.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *